Bieżnik na starą ławę tkałam z wełny, którą sama przędłam. Single łączyłam, lub stosowałam jako rdzeń do wełny artystycznej. Bieżnik jest piękny, miękki i miły w dotyku. Zostawiłam mu krótkie frędzle, które zdobią go swoim kremowym kolorem. Całość cieszy moje oko każdego dnia.
blog o tkaniu lnu, wełny i krajek, o rekonstrukcji historycznej i przędzeniu wełny
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Inne spojrzenie na krajkę ze Starego Brześcia.
Moja najnowsza bransoletka ze wzorem opartym na XIII wiecznej krajce ze Starego Brześcia. Przyjemnie jest co jakiś czas wpadać na karty his...
-
Dostałam od przyjaciółki bawełnianą osnowę o długości 20 m. Bawełna jest w kolorze czarnym i mocna, a nitki znakomicie rozkładały się na kr...
-
Tkana krajka niekoniecznie musi być długim paskiem do wiązania koszul czy sukien, albo do naszywania na tkaninę. Może być też ozdobną bran...



Super optymistyczne kolory.
OdpowiedzUsuńDziękuję Ci bardzo. Uwielbiam ten bieżnik. Cały z wełny uprzędzionej przeze mnie. Jest miękki w dotyku i puszysty. Przyjemnie jest usiąść na kanapie, patrzeć na niego i dalej prząść. :)
Usuń