Miałam do wykorzystania przędzę bawełnianą aksamitną w kilku kolorach. Postanowiłam utkać z niej kocyki dla wnuka. Na osnowę wzięłam cottolin, a na wątek właśnie tą aksamitną bawełnę. Tkałam złamanym twillem. Po zdjęciu z krosna uprałam kocyki w pralce w temperaturze 30 stopni Celsjusza. Bardzo podobają mi się te kocyki, bo są miękkie, ale jednocześnie zwarte, gęste i mocne. Myślę, że będą fajnymi kocami na plażę, na trawę, czy na podłogę w domu. A poza tym są w kolorach, które lubię.
blog o tkaniu lnu, wełny i krajek, o rekonstrukcji historycznej i przędzeniu wełny
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Inne spojrzenie na krajkę ze Starego Brześcia.
Moja najnowsza bransoletka ze wzorem opartym na XIII wiecznej krajce ze Starego Brześcia. Przyjemnie jest co jakiś czas wpadać na karty his...
-
Dostałam od przyjaciółki bawełnianą osnowę o długości 20 m. Bawełna jest w kolorze czarnym i mocna, a nitki znakomicie rozkładały się na kr...
-
Tkana krajka niekoniecznie musi być długim paskiem do wiązania koszul czy sukien, albo do naszywania na tkaninę. Może być też ozdobną bran...