czwartek, 16 października 2025

Bransoletki z lnu.

 Pod koniec września poprosiłam znajomego taksówkarza, by zawiózł mnie do miasta na zakupy. Gdy odwiózł mnie do domu i pomógł zanieść zakupy na werandę, zapytałam o cenę kursu. Odpowiedział mi, że chciałby, abym utkała mu taką bransoletkę z lnu, w kolorach zielonym, czerwonym i naturalnym, w proste paski. Następnego dnia założyłam osnowę na krosno Inkle i zaczęłam tkać. Lniana bransoletka to taka oryginalna rzecz i wiem, że mężczyźni też lubią takie drobiazgi. Ale, ale jedną z tych bransoletek zostawiłam sobie. Ja też lubię takie precjoza.







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Inne spojrzenie na krajkę ze Starego Brześcia.

 Moja najnowsza bransoletka ze wzorem opartym na XIII wiecznej krajce ze Starego Brześcia. Przyjemnie jest co jakiś czas wpadać na karty his...