Krajek Sokólskich ciąg dalszy. Tym razem z wełny łotewskiej, z włoskami i lekko gryzącej. Ciężko mi się tkało, bo czepialska wełna wymagała rozdzielenia za każdym razem, gdy zmieniałam szopę. Moja cierpliwość była wystawiona na próbę, ale efekt całkowicie zmienił moje zdanie o tej wełnie. Krajka jest rustykalna, kolorowa i wzorzysta, i ku mojemu zaskoczeniu bardzo miękka.
A Wam, jak się podoba krajka z tym wzorem?



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz